Jak polskie elity przetrwały zabory, wojny i komunizm

Dziewięć pokoleń mobilności społecznej w Polsce, 1800–1984

Nota odautorska. Jest to obszerne polskie streszczenie i popularnonaukowe omówienie artykułu naukowego, przygotowane przeze mnie jako jego współautorkę. Nie jest to oficjalne tłumaczenie wydawcy. Zachowuję oryginalną numerację tabel i rycin, a same tabele i ryciny cytuję w wersji angielskiej.

Pełna publikacja: Marcin Wroński, Maria Jadwiga Minakowska, „Intergenerational Mobility Across Nine Generations: Evidence from Poland, 1800–1984”, Research in Social Stratification and Mobility 105 (2026), 101182.
DOI: 10.1016/j.rssm.2026.101182
Pełny artykuł dostępny bezpłatnie dla osób, które otworzą link przed 10 września 2026 r.: Share Link Elseviera
Ryciny i tabele: pochodzą z publikacji wskazanej powyżej i są reprodukowane w oryginalnej wersji angielskiej. © 2026 Elsevier Ltd. Wykorzystano je zgodnie z zasadami ponownego użycia materiałów przez autorów.


Tuż przed początkiem badanego okresu Polska zniknęła z mapy. W ciągu następnych dwóch stuleci odzyskała niepodległość, przeżyła dwie wojny światowe, Zagładę, przesunięcie granic i komunizm. Można by oczekiwać, że każda z tych katastrof całkowicie wymieniła ludzi stojących na szczycie społeczeństwa.

Nasze dane pokazują coś bardziej złożonego. Polska elita rodzinna okazała się zaskakująco trwała. Jej sieć przetrwała rozbiory, wojny i pierwsze dziesięciolecia Polski Ludowej. Nie była jednak zamkniętą kastą niezmiennych dynastii. Wchłaniała ludzi nowych, zwłaszcza tych, którzy już wcześniej znajdowali się blisko jej obrzeży. O jej ciągłości decydowały nie tylko relacje między rodzicami i dziećmi, lecz także małżeństwa, linie żeńskie oraz rozległa sieć dalszych krewnych.

Badanie przeprowadziliśmy na podstawie ponad 1,2 miliona rekordów genealogicznych. Śledzimy dziewięć kolejnych kohort polskiej elity, od 1800 do 1984 r., oraz ich powiązania rodzinne aż do szóstego stopnia. Dzięki temu możemy zobaczyć to, czego nie pokazują klasyczne badania ograniczone do par ojciec-syn: społeczną siłę całych rodzin i sieci rodzinnych.

Najważniejsze wyniki w dwie minuty

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Analizy, Genealogia, Historia, Społeczeństwo | Dodaj komentarz

12% polskich kobiet przeczytało o mojej operacji korekty płci

Co ósma Polka w wieku 25–44 lat zobaczyła mój post. Potem pod nim rozpoczęła się bitwa o to, kto ma prawo nazywać się kobietą.

9 lipca 2026 roku o godzinie 8:08 napisałam na Facebooku:

Czeka mnie ciężka operacja. Tu, pod spódnicą.
54 tys. zł kosztuje wycięcie resztki męskich organów
i zrobienie na ich miejsce tego,
co od zawsze być tam powinno,
lecz natura popełniła błąd.

[tu oryginalny wpis na Facebooku, tu jego kopia tutaj, na moim blogu].

Dalej wyjaśniłam, że niechciane organy zostaną usunięte, że zachowane zostaną połączenia nerwowe i że powstanie kobieca anatomia zewnętrzna. Tyle, bym mogła bez lęku iść nago do damskiej sauny.

Na końcu poprosiłam o kupowanie mojej książki Kobiecość jest radosna. To ze sprzedaży własnej pracy próbuję sfinansować operację, której nikt mi nie refunduje.

W ciągu dwóch dni Facebook wyświetlił ten wpis ponad 2,2 miliona razy. Dotarł on do około 1,3 miliona odbiorców. Niemal wszyscy byli ludźmi, którzy wcześniej mnie nie obserwowali: 99,3% ekspozycji pochodziło od osób niebędących moimi obserwatorami, a 94,5% ruchu wygenerował system rekomendacji Facebooka.

Algorytm wziął moją prywatną opowieść o ciele i położył ją na ekranach telefonów w całej Polsce. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Jeden komentarz

Czeka mnie cieżka operacja

Czeka mnie ciężka operacja. Tu, pod spódnicą.
54 tys. zł kosztuje wycięcie resztki męskich organów
i zrobienie na ich miejsce tego,
co od zawsze być tam powinno,
lecz natura popełniła błąd
i wyrosło tam coś paskudnego.

To coś, co się nazywa
słowami tak wulgarnymi,
że choć tych słów jest tak wiele,
żadnego z nich nie można
bezpiecznie tu użyć.
Ale wiecie, o co chodzi.

To coś będzie wycięte
i wyrzucone na śmietnik.
Tam, gdzie jest jego miejsce.
Tam, gdzie rok temu wyrzucono
moje „jaja”.

W zamian za to powstanie tyle,
żebym mogła iść śmiało nago
do damskiej sauny
nie budząc podejrzeń.

Połączenia nerwowe będą zachowane.
Będzie clitoris oraz labia minora et maiora.
Będę czuła. Będę mogła przeżywać.

Nikt mi za to nie zapłaci,
nie zrefunduje.

Dlatego proszę, kupujcie moją książkę.
To jest moja cegiełka.

Ona pozwoli mi sfinansować,
choćby w części,
naprawienie błędu natury.

Bo kobiecość jest radosna.
Choć czasem boli.
Wiem to bardzo dobrze.

Zapraszam tutaj:
https://kobiecosc.minakowska.pl/

 

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Trzeba cierpieć, by być piękną?

W ciągu 50 godzin post o mezoterapii, oparty na rodzinnej historii z 1908 roku, miał 600 tysięcy wyświetleń, dotarł do około 2% wszystkich kobiet w Polsce (ponad 400 tysięcy osób — w 91% kobiet) — i wygenerował 274 komentarzy, które odsłaniają głębokie napięcia między biologią, doświadczeniem a kulturową interpretacją kobiecego ciała.

W tym tekście traktuję tę sytuację jako eksperyment naturalny: analizuję spontaniczną debatę kobiet nad tym, czy kobiecość oznacza cierpienie, wybór czy coś jeszcze — oraz jak w tym sporze sytuowana jest kobieta transpłciowa jako podmiot mówiący. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Mam menopauzę od urodzenia (manifest tożsamościowy)

Mam menopauzę od urodzenia. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Okiem ekspertki: awanse biskupów 1468–1795

Przy okazji awansu kardynała Grzegorza Rysia na metropolię krakowską miałam głębokie poczucie: WTF? Dlaczego wokół słychać, że tak być nie powinno, że biskup jest zaślubiony swojej diecezji i nie powinien jej zmieniać??? Przecież w mojej bazie wszystkich urzędów senatorskich I RP wyraźnie widać, że awanse biskupie były zwyczajnym porządkiem rzeczy! Spójrzmy więc w moje dane i przyjrzyjmy się, jak to wyglądało w „dawnych, dobrych czasach”. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Genealogia, Historia | Dodaj komentarz

Wierzę, bo zmartwychwstałam

Wróciłam z dwudniowego Forum „Obecni w Kościele”, organizowanego przez Kongres Katoliczek i Katolików, które poświęcone było w tym roku tematowi ekumenii. Kulminacyjnym momentem był wieczór pierwszego dnia, kiedy kardynał Grzegorz Ryś wygłosił godzinną konferencję o Nicejskim Symbolu Wiary, a potem nastąpiła modlitwa medytacyjna z braćmi z Taizé w obecności Kardynała Rysia. Zmusiło mnie to do solidnego przemyślenia: co ja tu robię? czy ja naprawdę wierzę? Czy ja to credo powtarzam szczerze i na serio? I zrozumiałam wtedy, że nie mogę udawać; zrozumiałam, że moja obecność w Kościele ma sens wtedy tylko, gdy w szczerości i pokorze powiem, jak jest. Ta prawda trudna będzie do przyjęcia dla wielu, ale tylko prawda nas wyzwoli. Otóż wierzę, bo zmartwychwstałam. Co to znaczy? Czy to nie bluźnierstwo? Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Matka Cezarego Baryki to mój prapradziadek Karol Minakowski

Pamiętacie, jak na pierwszych stronach Przedwiośnia Stefan Żeromski opisuje matkę Cezarego Baryki? Zaraz Wam pokażę, że to niemal ta sama historią, jaką Bolesław Limanowski opisuje swego współlokatora z zesłania w Archangielsku — mojego prapradziadka Karola Minakowskiego. Zobaczcie zresztą sami. Jak dacie radę doczytać do końca, to będziecie mogli się ze mnie pośmiać. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Patchworkowa rodzina pułkownika Kuszla

Antoni Kuszel, młody arystokrata z Podlasia, mając 19 lat zaciągnął się do korpusu skautów (guidow) księcia Józefa Poniatowskiego. Wkrótce został kapitanem huzarów. Dzielnie walczył przeciw Rosji w 1812 r., za co dostał Legię Honorową i Krzyż Virtuti Militari. W bitwie pod Dreznem w 1813 zdobył 4 działa, a potem był ciężko ranny i trafił do niewoli. Wrócił z niewoli jako major, a władze Królestwa Kongresowego pozwoliły mu nadal nosić mundur. Z takimi bohaterami to jednak różnie bywa i ich historie niekoniecznie nadają się dla dzieci. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Jestem kobietą w Kościele katolickim

Dostałam odpowiedź na mój list do ks. bpa Andrzeja Jeża. Mojego, tarnowskiego biskupa. W liście tym ksiądz biskup potwierdził, że widzi we mnie kobietę. Biskup pisze: „Dlatego Pani, jako osoba raz ochrzczona w Kościele, pozostaje w nim”. Nie zostałam wykluczona ze wspólnoty (ekskomunika) ani nie uznano, że sama się z niej wykluczyłam (apostazja). Obowiązują mnie te same zasady, co wszystkich. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz