Dziewięć pokoleń mobilności społecznej w Polsce, 1800–1984
Nota odautorska. Jest to obszerne polskie streszczenie i popularnonaukowe omówienie artykułu naukowego, przygotowane przeze mnie jako jego współautorkę. Nie jest to oficjalne tłumaczenie wydawcy. Zachowuję oryginalną numerację tabel i rycin, a same tabele i ryciny cytuję w wersji angielskiej.
Pełna publikacja: Marcin Wroński, Maria Jadwiga Minakowska, „Intergenerational Mobility Across Nine Generations: Evidence from Poland, 1800–1984”, Research in Social Stratification and Mobility 105 (2026), 101182.
DOI: 10.1016/j.rssm.2026.101182
Pełny artykuł dostępny bezpłatnie dla osób, które otworzą link przed 10 września 2026 r.: Share Link Elseviera
Ryciny i tabele: pochodzą z publikacji wskazanej powyżej i są reprodukowane w oryginalnej wersji angielskiej. © 2026 Elsevier Ltd. Wykorzystano je zgodnie z zasadami ponownego użycia materiałów przez autorów.
Tuż przed początkiem badanego okresu Polska zniknęła z mapy. W ciągu następnych dwóch stuleci odzyskała niepodległość, przeżyła dwie wojny światowe, Zagładę, przesunięcie granic i komunizm. Można by oczekiwać, że każda z tych katastrof całkowicie wymieniła ludzi stojących na szczycie społeczeństwa.
Nasze dane pokazują coś bardziej złożonego. Polska elita rodzinna okazała się zaskakująco trwała. Jej sieć przetrwała rozbiory, wojny i pierwsze dziesięciolecia Polski Ludowej. Nie była jednak zamkniętą kastą niezmiennych dynastii. Wchłaniała ludzi nowych, zwłaszcza tych, którzy już wcześniej znajdowali się blisko jej obrzeży. O jej ciągłości decydowały nie tylko relacje między rodzicami i dziećmi, lecz także małżeństwa, linie żeńskie oraz rozległa sieć dalszych krewnych.
Badanie przeprowadziliśmy na podstawie ponad 1,2 miliona rekordów genealogicznych. Śledzimy dziewięć kolejnych kohort polskiej elity, od 1800 do 1984 r., oraz ich powiązania rodzinne aż do szóstego stopnia. Dzięki temu możemy zobaczyć to, czego nie pokazują klasyczne badania ograniczone do par ojciec-syn: społeczną siłę całych rodzin i sieci rodzinnych.
Najważniejsze wyniki w dwie minuty
- W XIX wieku mobilność na samym szczycie hierarchii była mała i prawie się nie zmieniała. W kolejnych kohortach 34–39% osób uwzględnionych w Polskim słowniku biograficznym miało krewnego w poprzedniej kohorcie elity.
- Pierwsza wojna światowa, druga wojna światowa i wprowadzenie komunizmu nie przerwały od razu ciągłości elit. Udział osób powiązanych z poprzednią elitą spadł z 31% w kohorcie 1938 do 28% w kohorcie 1961. Wyraźniejsza zmiana pojawiła się dopiero później: w kohorcie 1984 odsetek ten wynosił 17%.
- Ograniczenie analizy do rodziców i dzieci ukrywa większość reprodukcji elity. Krewni pierwszego stopnia odpowiadają przeciętnie tylko za około jedną piątą powiązań, które wykrywamy do szóstego stopnia.
- Mobilność jest procesem wielopokoleniowym. W 1984 r. 83% badanych nie miało krewnego w elicie kohorty 1961, ale tylko 67% nie miało żadnych elitarnych krewnych we wszystkich wcześniejszych kohortach. Przerwa jednego pokolenia nie musi więc oznaczać zerwania rodzinnej ciągłości.
- Małżeństwo było jednym z głównych mechanizmów reprodukcji statusu. Członkowie dawnej elity, którzy poślubili osobę z elitarnej rodziny, przekazywali pozycję następnemu pokoleniu dwu-, a niekiedy czterokrotnie częściej niż członkowie dawnej elity pozostający poza taką siecią małżeńską.
- Linie żeńskie były co najmniej równie ważne jak męskie. Kobiety częściej niż mężczyźni pochodziły z rodzin już osadzonych w elicie, a małżeńskie i macierzyńskie powiązania pomagały spajać cały system.
- Prawdziwe kariery „od zera do samego szczytu” były wyjątkowe. Wielu ludzi nowych dla bieżącej kohorty PSB pochodziło z szerzej rozumianej warstwy wyższej, inteligencji, drobnej szlachty albo rodzin obecnych w elicie dwa lub trzy pokolenia wcześniej. Awans najczęściej odbywał się stopniowo.
Spis treści
- 1. Wprowadzenie
- 2. Przegląd literatury
- 3. Dane i metoda
- 4. Wyniki
- 5. Dlaczego polska elita przetrwała dwa stulecia?
- 6. Wnioski
- Ograniczenia badania
- Informacje o publikacji
- Dodatek techniczny
- Wybrana literatura
1. Wprowadzenie
Mobilność społeczna należy do podstawowych zagadnień socjologii, ekonomii i historii społecznej. Pytamy w niej, w jakim stopniu miejsce człowieka w hierarchii zależy od pozycji jego rodziców, a w jakim pozostaje otwarte na indywidualne osiągnięcia, edukację lub historyczny przypadek. Najczęściej mierzy się ją, porównując dochody, wykształcenie albo zawody rodziców i dzieci.
Takie podejście jest praktyczne, ale ma istotne ograniczenie. Rodzina nie składa się wyłącznie z rodziców i dzieci. Szczególnie na szczycie społeczeństwa zasoby bywają rozproszone po szerokiej sieci: wśród dziadków, rodzeństwa rodziców, kuzynów, powinowatych i kolejnych małżeństw. Jedna gałąź rodziny może stracić majątek, podczas gdy inna zapewnia dostęp do edukacji, informacji, mieszkań, zatrudnienia albo kręgu osób podejmujących decyzje.
Dlatego zamiast obserwować wyłącznie pionową linię ojciec-syn, rekonstruujemy szeroką sieć pokrewieństwa i powinowactwa. Badamy, czy osoba należąca do elity miała krewnych w elicie poprzedniego pokolenia oraz czy jej rodzina pojawiła się również w elicie pokolenia następnego.
Za empiryczny wyznacznik przynależności do elity przyjmujemy obecność w Polskim słowniku biograficznym (PSB). Nie oznacza to utożsamienia elity wyłącznie z bogactwem albo władzą polityczną. PSB obejmuje ludzi uznanych przez kolejne generacje historyków za szczególnie znaczących dla polskiej polityki, gospodarki, nauki, kultury, sztuki, życia religijnego i społecznego. Jest to elita wpływu i historycznego znaczenia, zajmująca najwyżej około 0,01–0,02% każdego pokolenia.
Do odtworzenia ich rodzin wykorzystujemy bazę Wielcy.pl, którą rozwijam od początku XXI wieku. Zawiera ona ponad 1,2 miliona osób: bohaterów PSB, potomków posłów Sejmu Wielkiego, przedstawicieli dawnej szlachty, osoby, których nekrologi ukazywały się w prasie przed 1939 r., oraz ich krewnych. Nie jest to drzewo tworzone społecznościowo przez użytkowników. Powiązania są systematycznie rekonstruowane przede wszystkim z aktów urodzeń, małżeństw i zgonów.
Analiza obejmuje dziewięć kohort oznaczonych latami 1800, 1823, 1846, 1869, 1892, 1915, 1938, 1961 i 1984. Nazwy te nie oznaczają roczników urodzenia. Osoby przypisujemy do okresu, w którym miały od 40 do 80 lat, czyli znajdowały się w fazie życia pozwalającej osiągnąć największy wpływ społeczny. Odstęp 23 lat jest praktycznym przybliżeniem długości pokolenia, a nie twierdzeniem biologicznym.
Okres ten stanowi wyjątkowo wymagający test trwałości elit. W jego trakcie Polska doświadczyła rozbiorów i utraty państwowości, industrializacji, odbudowy niepodległego państwa, dwóch wojen światowych, Zagłady, wielkich migracji, radykalnego przesunięcia granic, likwidacji ziemiaństwa oraz budowy ustroju komunistycznego. Każde z tych wydarzeń mogło otworzyć hierarchię albo wymienić osoby znajdujące się na jej szczycie.
Wynik jest niejednoznaczny tylko pozornie. Mobilność pozostawała bardzo niska przez cały XIX wiek, a następnie stopniowo rosła w XX wieku. Największa zmiana nie nastąpiła bezpośrednio po wojnie, lecz później, gdy do wieku dojrzałego doszły pokolenia wykształcone już w Polsce Ludowej. Wielkie katastrofy odbierały dawnym elitom życie i majątek, ale nie niszczyły natychmiast kapitału kulturowego, wykształcenia, pamięci rodzinnej ani sieci społecznych.
Jednocześnie tradycyjna elita nie przetrwała dzięki całkowitemu zamknięciu. Wchłaniała odnoszących sukcesy przedstawicieli burżuazji, inteligencji i zawodów specjalistycznych. Często jednak ci „nowi ludzie” nie pochodzili z dołu hierarchii, lecz z jej zaplecza: z szerzej rozumianej warstwy wyższej albo rodzin czasowo nieobecnych w ścisłej elicie.
Najważniejsza zmiana perspektywy dotyczy więc samego modelu rodziny. Elita nie składała się z oddzielnych dynastii, które przekazywały status wyłącznie z ojca na syna. Tworzyła gęstą sieć rodzin połączonych małżeństwami. Dalsi krewni i powinowaci nie byli dodatkiem do tej struktury. Stanowili jej zasadniczą część.
2. Przegląd literatury
Klasyczne badania mobilności międzypokoleniowej koncentrują się na zależności między pozycją rodziców i dzieci (Blau i Duncan 1967; Erikson i Goldthorpe 1992). Socjologowie porównują zazwyczaj klasy zawodowe lub poziom wykształcenia, a ekonomiści dochody ojców i synów. W rozwiniętych państwach korelacja dochodów między dwoma pokoleniami często mieści się w przedziale od 0,3 do 0,5. Im wyższa korelacja, tym silniej pozycja rodziny przechodzi na następne pokolenie i tym mniejsza mobilność.
Gdyby dziedziczenie statusu działało jak prosty proces przechodzący wyłącznie z rodziców na dzieci, jego wpływ powinien szybko zanikać. Przy korelacji 0,3 podobieństwo między dziadkiem i wnukiem wynosiłoby w takim modelu zaledwie 0,09. Badania trzech i większej liczby pokoleń pokazują jednak, że przewaga rodzinna znika wolniej (Mare 2011, 2014; Adermon, Lindahl i Palme 2021; Solon 2018). Pozycja dziadków nadal ma znaczenie po uwzględnieniu pozycji rodziców. Jedno pokolenie może osiągnąć wynik słabszy od wcześniejszego, nie usuwając przy tym wszystkich zasobów rodziny.
Można to opisać jako powrót do rodzinnego poziomu długookresowego. Czasowa degradacja, przedwczesna śmierć, utrata majątku albo nieudana kariera nie muszą oznaczać, że kolejne pokolenie zaczyna od zera. Rodzina może zachować wykształcenie, wzory aspiracji, kontakty i krewnych zdolnych do udzielenia pomocy.
Problemem badań historycznych jest brak porównywalnych danych o dochodach i edukacji. Nowoczesne badania ankietowe sięgają zwykle najwyżej drugiej połowy XX wieku. Starsze okresy analizuje się za pomocą automatycznego łączenia spisów ludności, statusu zawodowego albo nazwisk.
Każda z tych metod ma słabe strony. W automatycznym łączeniu historycznych spisów udaje się dopasować często tylko około połowy osób, a znaczna część dopasowań może być błędna (Abramitzky i in. 2021; Bailey i in. 2020; Ward 2023). Zawody są niedoskonałym przybliżeniem dochodu: właściciel wielkiego przedsiębiorstwa i zwykły kierownik mogą trafić do tej samej kategorii „manager”. Metody oparte na nazwiskach dobrze wykrywają wielopokoleniową ciągłość, lecz mają trudność z kobietami, zmianami nazwisk i rodzinami, których różne gałęzie noszą inne nazwiska.
Genealogia pozwala ominąć część tych problemów (Song i Campbell 2017). Łączy konkretnych ludzi, a nie tylko identyczne nazwiska. Obejmuje linie matek, córek i małżonków. Może także wykryć powrót rodziny do elity po jednym lub kilku pokoleniach przerwy. Jej ograniczeniem jest nierównomierna dostępność dokumentów i znacznie lepsze rozpoznanie rodzin wyższych niż niższych warstw.
W literaturze pojawiła się również teza o uniwersalnym „prawie mobilności”, zgodnie z którym międzypokoleniowa trwałość statusu miałaby być w różnych społeczeństwach i epokach zbliżona do 0,75 (Clark 2014). Nasze badanie nie potwierdza długookresowej stałości. W Polsce podobieństwo między zakorzenieniem w poprzedniej elicie i obecnością rodziny w elicie następnej było wysokie w XIX wieku, ale wyraźnie spadało w wieku XX. Nie należy jednak porównywać naszych współczynników mechanicznie z korelacją dochodów ani wskaźnikiem nazwiskowym: mierzymy inny, genealogiczny wymiar reprodukcji.
Trzeci ważny nurt literatury dotyczy samych elit. Badania oparte na narodowych odmianach Who’s Who pokazują ogromną nadreprezentację absolwentów elitarnych szkół, dzieci osób już obecnych w takich publikacjach oraz ludzi pochodzących z najbogatszych rodzin (Reeves i Friedman 2024). Ich wspólny wniosek brzmi: na samym szczycie mobilność jest zazwyczaj mniejsza niż w środku rozkładu społecznego.
Nasze podejście łączy te trzy tradycje: badania mobilności, perspektywę wielopokoleniową i analizę sieci elit. Zamiast pytać wyłącznie, czy syn powtórzył zawód lub dochód ojca, pytamy, jak głęboko dana osoba była osadzona w całej rodzinnej sieci elity i czy sieć ta utrzymała się w kolejnym pokoleniu.
3. Dane i metoda
3.1. Źródła danych
Pierwszym źródłem jest Polski słownik biograficzny, wydawany od 1935 r. przez Polską Akademię Umiejętności, a następnie Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk. Obecnie obejmuje około 28 500 biogramów, w tym około 18 800 osób zmarłych po 1800 r. PSB wzorowano na takich przedsięwzięciach jak Oxford Dictionary of National Biography i Allgemeine Deutsche Biographie.
Przyjmujemy, że osoby opisane w PSB tworzą polską elitę społeczną. Jest to definicja operacyjna, a nie twierdzenie, że istnieje jedna obiektywna lista wszystkich elit. Redaktorzy PSB wybierają ludzi uznanych za szczególnie znaczących historycznie. W efekcie źródło silniej reprezentuje elitę polityczną i kulturalną niż przeciętny spis współczesnych ludzi wpływowych.
Dla sprawdzenia, czy decyzje redakcyjne PSB nie tworzą sztucznego obrazu rodzinnej ciągłości, zdigitalizowaliśmy także wydany w 1938 r. informator Stanisława Łozy Czy wiesz kto to jest?, polski odpowiednik Who’s Who, zawierający 5611 biogramów. Jego profil jest inny: więcej w nim ludzi biznesu i wolnych zawodów, mniej postaci dobranych ze względu na późniejszą ocenę historyków. Oba zbiory pokrywają się tylko w około 30%, ale dla porównywalnych kohort dają bardzo podobny obraz trwałości elity. To ważny test odporności wyniku.
PSB ma dwa ograniczenia. Po pierwsze, zawiera tylko osoby zmarłe, dlatego najmłodsze kohorty są niepełne. Po drugie, słownik jest publikowany alfabetycznie i doszedł dotąd do litery T. Nazwiska na U–Z stanowią jednak znacznie mniej niż jedną piątą polskich nazwisk, a nasza metoda nie opiera się na identyczności nazwiska. Krewni o różnych nazwiskach pozostają połączeni przez małżeństwa i linie żeńskie. Testy opisane w dodatku internetowym pokazują, że ograniczenie alfabetyczne nie zmienia zasadniczego trendu.
Drugim źródłem jest Wielcy.pl, największa polska relacyjna baza genealogiczna. Powstała początkowo jako genealogia potomków posłów Sejmu Wielkiego z lat 1788–1792, a następnie została rozszerzona o osoby obecne w PSB, dawną szlachtę, inteligencję, osoby upamiętnione nekrologami przedwojennej prasy oraz ich rodziny.
Baza zawiera ponad 1,2 miliona osób, w tym około 137 tys. potomków posłów Sejmu Wielkiego, około 28,5 tys. bohaterów PSB oraz ponad 200 tys. osób znanych z nekrologów sprzed 1939 r. i ich krewnych. Podstawą rekonstrukcji są przede wszystkim akty stanu cywilnego. Sama Geneteka indeksuje obecnie ponad 63 miliony aktów urodzeń, małżeństw i zgonów.
Proces powstawania zbioru przebiega w trzech etapach. Najpierw PSB wskazuje osoby należące do elity. Następnie Wielcy.pl pozwala odtworzyć ich krewnych. W trzecim etapie łączymy kolejne kohorty i mierzymy odległości w sieci genealogicznej.

Jak czytać rycinę: PSB definiuje badaną elitę, Wielcy.pl dostarcza relacji genealogicznych, a połączenie obu źródeł pozwala śledzić ciągłość rodzinną przez dziewięć kohort.
Wielcy.pl była budowana metodą kuli śnieżnej, ale nie w znaczeniu przypadkowego dopisywania kolejnych osób. Punktami wyjścia były osoby o znaczeniu historycznym, a kolejność rozwijania rodzin wyznaczał Indeks Minakowskiego: algorytm podobny w swojej logice do PageRanku, oceniający znaczenie osoby na podstawie liczby i bliskości jej powiązań z bohaterami PSB. Rozbudowę danej gałęzi zatrzymywano po spadku indeksu poniżej ustalonego progu.
Dla okresu międzywojennego możemy porównać pokrycie bazy z niezależnymi listami ziemian, przedsiębiorców, polityków i uczonych. PSB obejmuje około jednej trzeciej największych ziemian, 55% elity biznesowej i 52% akademickiej. W przypadku polityków pokrycie jest prawie pełne dla najwyższych urzędów, ale znacznie niższe dla posłów i senatorów. Wielcy.pl obejmuje ponad 90% osób ze wszystkich tych grup, co umożliwia odtworzenie ich rodzin także wtedy, gdy sami krewni nie trafili do PSB.
Badamy dziewięć kohort: 1800, 1823, 1846, 1869, 1892, 1915, 1938, 1961 i 1984. Do danej kohorty należą osoby mające w odpowiadającym jej okresie od 40 do 80 lat. Ostatni punkt przypada na 1984 r., ponieważ publiczny dostęp do aktów stanu cywilnego dotyczących ludzi urodzonych po drugiej wojnie światowej jest ograniczony.
Liczebność próby rośnie od 853 osób w kohorcie 1800 do 4584 w kohorcie 1938, po czym spada do 2782 w 1961 i 698 w 1984 r. Spadek ten nie oznacza nagłego skurczenia się elity; wynika przede wszystkim z zasady PSB, zgodnie z którą biogram otrzymują osoby zmarłe.
Udział kobiet zwiększa się z 3–4% na początku XIX wieku do około 14% w dwóch ostatnich kohortach. Nie jest to udział kobiet w rzeczywistej populacji ludzi wpływowych, lecz w historycznie skonstruowanym kanonie PSB. Z kolei udział potomków posłów Sejmu Wielkiego, traktowany jako przybliżenie przynależności do dawnej wyższej szlachty, spada z 27% w kohorcie 1800 do 2% w kohorcie 1984.

Co pokazuje tabela: Liczebność kohort, udział kobiet, odsetek potomków posłów Sejmu Wielkiego oraz zmiany w składzie dziedzin aktywności elity.
Osoby w PSB przypisaliśmy także do dwunastu niewykluczających się dziedzin działalności: aktywności społecznej, administracji i polityki, wojska, biznesu, rolnictwa, nauki, sztuki, literatury, religii, medycyny, inżynierii i edukacji. Klasyfikację biogramów wykonał ChatGPT 4o według stałego schematu, a wynik został następnie skontrolowany przez badacza i poprawiony w przypadkach niejednoznacznych.
Klasyfikacja ta nie decyduje o tym, kto należy do elity, ani nie służy do skonstruowania głównych wskaźników mobilności. Jest narzędziem pomocniczym, pozwalającym porównać segmenty elity. Ewentualny szum klasyfikacyjny może osłabiać obserwowane różnice między dziedzinami, lecz nie powinien wytworzyć głównego trendu genealogicznej ciągłości.
3.2. Sieć pokrewieństwa: pomiar i analiza
3.2.1. Definicja pokrewieństwa i liczenie stopni
Pokrewieństwo między dwiema osobami definiujemy jako najkrótszą drogę łączącą je w sieci Wielcy.pl. Każda relacja rodzic-dziecko jest jednym krokiem. Rodzeństwo znajduje się więc w drugim stopniu, wuj i siostrzeniec w trzecim, kuzyni pierwszego stopnia w czwartym, a kuzyni drugiego stopnia w szóstym.
Sieć obejmuje nie tylko więzy biologiczne, lecz również małżeństwa. Uwzględniamy wszystkich małżonków, także w przypadku kolejnych związków. Dlatego część dalszych dróg prowadzi przez powinowatych. W życiu społecznym ma to sens: rodzina małżonka może przekazywać informacje, zasoby i kontakty równie skutecznie jak krewni biologiczni.
Przykład Henryka Sienkiewicza zamieszczony w dodatku pokazuje, jak liczymy poszczególne stopnie oraz jak połączenia przez matkę, ojca i małżeństwo wiążą jednego człowieka z elitami różnych kohort.
Appendix Fig. 1: przykład Henryka Sienkiewicza — kliknij, aby rozwinąć

Jak czytać rycinę: każda strzałka rodzic-dziecko zwiększa odległość o jeden; droga przez małżonka pozwala uchwycić powinowactwo i społeczne skutki małżeństwa.
Dla 92% próby znamy ojca, dla 86% matkę, a dla 86% oboje rodziców. Jest to poziom dopasowania znacznie wyższy niż typowy dla automatycznego łączenia dawnych spisów ludności. Braki nie są jednak losowe: zależą od zachowania dokumentów, regionu i jakości rejestracji. Testy odporności pokazują, że wpływają na poziom niektórych oszacowań, ale nie zmieniają ich kierunku w czasie.
3.2.2. Powiązania z wcześniejszą i następną kohortą elity
Konstruujemy dwa podstawowe rodzaje wskaźników.
Pierwszy, nazwany w artykule Past Kinship, mówi, czy dana osoba ma w granicach ustalonego stopnia krewnego należącego do elity poprzedniej kohorty. W dalszym tekście nazywam go zakorzenieniem w poprzedniej elicie albo, zależnie od kontekstu, odziedziczeniem statusu.
Drugi, Future Kinship, mówi, czy rodzina tej osoby pojawia się w elicie kohorty następnej. Nazywam go transmisją statusu do następnej elity.
Oba wskaźniki występują w dwóch wersjach. Wersja binarna odpowiada na pytanie, czy istnieje przynajmniej jeden taki krewny. Wersja liczebnościowa zlicza wszystkich krewnych spełniających warunek. Pierwsza jest łatwiejsza do interpretacji jako udział osób zakorzenionych w dawnej elicie; druga pozwala odróżnić pojedyncze połączenie od głębokiego osadzenia w sieci.
Wskaźniki są kumulatywne. Jeżeli ktoś ma krewnego pierwszego stopnia, zostaje również uznany za osobę powiązaną do stopnia drugiego, trzeciego i kolejnych. Dzięki temu rozszerzanie promienia sieci nie powoduje sztucznych skoków.
Zakorzenienie i transmisja nie są lustrzanymi odbiciami. Jedna osoba może mieć wielu krewnych w sąsiedniej kohorcie, kohorty różnią się liczebnością, a część rodzin rozgałęzia się mocniej niż inne. Pierwszy wskaźnik pyta, jaka część dzisiejszej elity wyrasta z elity wcześniejszej. Drugi pyta, jaka część dzisiejszej elity pozostawia krewnych w elicie kolejnej.
Musieliśmy również wyeliminować problem odwrócenia czasu. Wyobraźmy sobie człowieka z kohorty 1938, którego dziecko wiele lat później poślubia osobę z rodziny elitarnej. Taka późniejsza relacja nie może zostać uznana za dowód, że rodzic odziedziczył pozycję z przeszłości. Dlatego powiązania wstecz i naprzód dopuszczamy tylko wzdłuż dróg, które można jednoznacznie zinterpretować jako dziedziczenie albo przekazywanie statusu. Kosztem tej ostrożności odrzucamy około 10–20% formalnie istniejących, lecz czasowo niejednoznacznych dróg.
Najważniejszą informację metodologiczną zawiera Table 2. Pokrewieństwo pierwszego stopnia odpowiada zazwyczaj tylko za około 16–25% wszystkich wykrytych powiązań do szóstego stopnia; w ostatniej kohorcie udział ten jest większy. Dopiero po uwzględnieniu trzeciego i czwartego stopnia dostrzegamy większość rodzinnego zakorzenienia.

Co pokazuje tabela: Badanie ograniczone do rodziców i dzieci uchwyciłoby tylko niewielką część całej sieci. W typowej kohorcie więzi pierwszego stopnia ujawniają około jednej piątej powiązań widocznych do stopnia szóstego.
3.2.3. Dobór małżeński i korelacja pokrewieństwa
Dobór małżeński mierzymy jako korelację siły związków obojga małżonków z wcześniejszą elitą. Wysoka wartość oznacza, że osoby mocno osadzone w dawnych rodzinach elitarnych dobierają się między sobą. Niska wartość wskazuje na większą otwartość na ludzi spoza tej sieci.
Obliczamy również „korelację pokrewieństwa”: zależność między osadzeniem człowieka w elicie wcześniejszej i obecnością jego rodziny w elicie następnej. Jest to wskaźnik analogiczny funkcjonalnie do międzypokoleniowej korelacji dochodów, ale nie jest z nią tożsamy. Nie porównuje poziomu dochodu dwóch pokoleń. Pokazuje, czy osoby głęboko zakorzenione w poprzedniej sieci elity częściej zapewniają swojej rodzinie miejsce w kolejnej.
3.2.4. Modele logitowe
W ostatniej części analizy stosujemy pięć modeli logitowych. Pierwsze dwa sprawdzają, czy dalsi krewni niosą informację wykraczającą poza wpływ rodziny najbliższej. Pytamy najpierw, czy obecność krewnych na każdym kolejnym stopniu wiąże się z większym prawdopodobieństwem transmisji statusu. Następnie ograniczamy analizę do ludzi, którzy już mają bliskiego krewnego w elicie, i sprawdzamy, czy dodatkowi dalsi krewni nadal zwiększają prawdopodobieństwo utrzymania rodziny na szczycie.
Trzy pozostałe modele opisują:
- prawdopodobieństwo odziedziczenia powiązań z wcześniejszą elitą;
- prawdopodobieństwo przekazania statusu elicie następnej;
- prawdopodobieństwo wejścia przez małżeństwo do elitarnej sieci przez osobę, która wcześniej nie miała w niej krewnych do szóstego stopnia.
W modelach uwzględniamy płeć, pochodzenie od posła Sejmu Wielkiego oraz dziedziny działalności. W modelu małżeńskim kontrolujemy również zawarcie co najmniej dwóch małżeństw. Wyniki interpretujemy opisowo. Pokazują trwałe związki statystyczne, ale nie dowodzą, że konkretny kuzyn albo powinowaty spowodował czyjąś karierę.
4. Wyniki
4.1. Jak zmieniała się mobilność międzypokoleniowa?
Najprostsze podsumowanie wyników przedstawia Fig. 2. Dolna linia pokazuje udział członków elity mających krewnego w elicie poprzedniej kohorty. W XIX i na początku XX wieku wskaźnik ten jest bardzo stabilny: wynosi od 34% do 39%. Oznacza to, że mniej więcej co trzecia osoba opisana w PSB była w granicach sześciu stopni powiązana z kimś należącym do poprzedniej kohorty elity.
Po pierwszej wojnie światowej następuje tylko niewielki spadek. W kohorcie 1938 z wcześniejszą elitą było powiązanych 31% osób. W kohorcie 1961 – a więc już po drugiej wojnie światowej, Zagładzie, przesunięciu granic i ustanowieniu władzy komunistycznej – odsetek nadal wynosił 28%. Dopiero w kohorcie 1984 spadł do 17%.
Nie znaczy to, że wojna i komunizm nie wpłynęły na skład elit. Wpływ ten widać lepiej, kiedy odwrócimy kierunek patrzenia i zapytamy, jaka część danej elity pozostawiła krewnych w elicie następnej.
W kohortach 1800 i 1823 taką transmisję obserwujemy u około 52% osób. Przez większą część XIX wieku wskaźnik utrzymuje się blisko połowy. Dla kohorty 1915 spada do 43%. Z elity 1938 tylko 22% ma krewnego w elicie 1961, a z elity 1961 zaledwie około 6% w elicie 1984.
Te dwie perspektywy nie są sprzeczne. Kohorty mają różne rozmiary, a jedna rodzina może pozostawić wielu przedstawicieli w następnym okresie. Powojenna elita mogła zatem nadal zawierać znaczną grupę osób spokrewnionych ze starymi rodzinami, chociaż większość członków elity przedwojennej nie pozostawiła krewnych w nowej kohorcie.
Najsilniejsza ciągłość występowała wśród osób, które same odziedziczyły miejsce w sieci elity. W XIX wieku od 75% do 85% ludzi mających elitarnych krewnych w poprzedniej kohorcie miało ich również w następnej. W kohorcie 1938, mimo wojny i zmiany ustroju, udało się to około 45% dawnej elity. Dla kohorty 1961 było to już tylko około 14%.

Jak czytać rycinę: Dolna linia pokazuje pochodzenie z poprzedniej elity, środkowa obecność rodziny w elicie następnej, a górna – transmisję wśród osób, które same odziedziczyły elitarne powiązania. Wąsy przedstawiają 95-procentowe przedziały ufności z bootstrapu.
Jednym z najbardziej zaskakujących wyników jest więc ograniczony bezpośredni wpływ drugiej wojny światowej na rodzinne pochodzenie elity powojennej. Niemcy celowo mordowali przedstawicieli polskiej inteligencji i klas przywódczych. Szacujemy, że około 30% osób opisanych w informatorze Czy wiesz kto to jest? z 1938 r. zmarło w czasie wojny. Ich średni wiek w chwili śmierci wynosił jednak 61 lat. Wielu zdążyło wcześniej wychować dzieci, przekazać im wykształcenie i osadzić je w rodzinnych sieciach.
Wojna i nacjonalizacja odebrały ziemianom oraz przedsiębiorcom znaczną część majątku. Nie usuwały jednak automatycznie wiedzy, kwalifikacji, stylu wychowania i kapitału społecznego. Również stalinowskie represje tylko częściowo zniszczyły dawną inteligencję. Dlatego skutki wielkich wstrząsów rozkładały się na więcej niż jedno pokolenie.
4.2. Czy obserwowaną zmianę mogła spowodować demografia?
Wskaźnik „ma przynajmniej jednego krewnego w elicie” zależy nie tylko od mechanizmów społecznych. Może się zmienić także dlatego, że ludzie mają mniej dzieci, krócej żyją, rzadziej zawierają małżeństwa albo należą do większej kohorty. Badanie genealogiczne musi więc potraktować demografię jako część problemu, a nie jako zewnętrzne tło (Song 2021).
Rozważamy trzy mechanizmy. Pierwszym jest gęstość sieci krewniaczej, czyli przeciętna liczba możliwych powiązań między sąsiednimi kohortami. Drugim – względna liczba dzieci rodzących się w rodzinach elity. Trzecim – liczebność całej kohorty, wpływająca na konkurencję o ograniczoną liczbę miejsc na szczycie.
Gęstość powiązań w pełnej bazie Wielcy.pl wyraźnie rosła w XIX wieku, podczas gdy reprodukcja elity pozostawała prawie stała. Po drugiej wojnie światowej przeciętna liczba krewnych w następnej kohorcie zmniejszyła się o około 10%, lecz transmisja statusu spadła mniej więcej o połowę. W 1984 r. liczba wykrytych powiązań z przeszłością była około 30% niższa niż w 1938 r., podczas gdy udział elity mającej krewnych w poprzedniej kohorcie zmniejszył się o około 47%.
Co więcej, ograniczenia dostępu do powojennych aktów stanu cywilnego prawdopodobnie zaniżają obserwowaną liczbę krewnych. Dane demograficzne dla Europy sugerują, że dostępność żyjących krewnych osiągała maksimum raczej w latach 1950–1980, gdy wzrost długości życia łączył się jeszcze z relatywnie wysoką dzietnością. Trudno więc uznać gwałtowne przerzedzenie rodzin za główne wyjaśnienie powojennego wzrostu mobilności.
Rodziny elitarne miały przez cały badany okres mniej dzieci niż ogół ludności, ale po drugiej wojnie światowej różnica ta malała. Dzieci elit stanowiły zatem rosnącą część populacji, a jednocześnie coraz mniejsza ich część osiągała pozycję pozwalającą na wejście do PSB. To kierunek odwrotny do tego, którego wymagałoby czysto biologiczne wyjaśnienie trwałości statusu.
Nie znajdujemy też prostego związku z rozmiarem kohort. Liczebność pokoleń rosła jeszcze długo po rozpoczęciu spadku dzietności i osiągnęła maksimum w okresie międzywojennym. Tymczasem reprodukcja elity zaczęła słabnąć właśnie wtedy, gdy kohorty były najliczniejsze.
Dostępne źródła nie pozwalają przeprowadzić pełnej formalnej dekompozycji na efekty dzietności, przeżywalności, małżeństw, liczebności kohort i zachowań społecznych. Wniosek musi więc pozostać ostrożny: demografia wpływa na wszystkie nasze wskaźniki, ale nie wydaje się główną przyczyną zaobserwowanego trendu.
4.3. Porównanie międzynarodowe: nadreprezentacja i korelacja pokrewieństwa
Aby porównać Polskę z badaniami opartymi na różnych odmianach Who’s Who, dzielimy członków kolejnych kohort PSB na trzy kategorie.
Pierwszą tworzą osoby mające do szóstego stopnia krewnego w PSB w kohorcie bezpośrednio poprzedniej. To rodziny związane z samym szczytem, obejmującym około 0,01% społeczeństwa.
Do drugiej należą osoby bez takiego krewnego w poprzedniej kohorcie PSB, ale obecne w szerokiej sieci Wielcy.pl. Jest to w przybliżeniu górny 1% społeczeństwa: drobna szlachta, inteligencja, zamożniejsze mieszczaństwo i ludzie powiązani z nimi rodzinnie.
Trzecia kategoria to pozostali, czyli ponad 99% ludności.
Oprócz 17–39% osób bezpośrednio związanych z poprzednią kohortą PSB kolejne 6–13% pochodziło z szerokiej sieci górnego procenta. Wiele z nich miało krewnych w PSB dwa albo trzy pokolenia wcześniej. Ich wejście było realnym awansem, ale często zarazem powrotem rodziny po okresowej nieobecności.
Od 50% do 72% elity przypisujemy formalnie do pozostałych 99%. Nie należy jednak interpretować tej liczby jako udziału historii „od pucybuta do milionera”. Ludzie ci bardzo często pochodzili z niższych pięter warstwy wyższej, drobnej szlachty, inteligencji albo klasy średniej, na przykład z rodzin wykwalifikowanych rzemieślników. Osiągnięcie rangi uzasadniającej biogram w PSB bez wcześniejszego dostępu do szkoły średniej było wyjątkowe.

Co pokazuje tabela: Bieżąca elita została podzielona na osoby związane z poprzednią kohortą PSB, z szeroką siecią Wielcy.pl oraz z resztą społeczeństwa. Osobne kolumny pokazują powroty rodzin obecnych w PSB dwa lub trzy pokolenia wcześniej.
Osoba mająca krewnego w poprzedniej kohorcie PSB była – zależnie od okresu – około 2400–4600 razy częściej obecna w PSB, niż wynikałoby to z udziału tej grupy w populacji. Wartość 8739 dla kohorty 1984 jest odstająca i wynika między innymi z małej liczebności najmłodszej kohorty. Dla osób z szerokiej sieci Wielcy.pl nadreprezentacja wynosi od około 16 do 60 razy, a w ostatniej kohorcie 178 razy. Pozostała ludność pojawia się w elicie mniej więcej o połowę rzadziej, niż wskazywałby jej udział w populacji.
Porównania międzynarodowe wymagają ostrożności, bo PSB jest około pięć razy bardziej selektywny niż brytyjskie Who’s Who. Mimo to skala polskiej ciągłości jest duża. W Danii posiadanie rodzica w Who’s Who zwiększa prawdopodobieństwo własnej obecności około 80 razy. W Wielkiej Brytanii potomkowie ludzi notowanych na początku XX wieku są nadreprezentowani około 120 razy, absolwenci Oxfordu i Cambridge około 250 razy, a elitarnych szkół Clarendon około 92 razy.
Drugi sposób porównania wykorzystuje korelację między osadzeniem człowieka w poprzedniej elicie i obecnością jego rodziny w elicie następnej. Dla wersji uwzględniającej liczbę krewnych współczynnik wynosi 0,70 w kohorcie 1823, pozostaje w granicach 0,55–0,65 do 1915 r., spada do 0,47 w 1938 i do 0,25 w 1961 r.
Wersja binarna, pytająca jedynie o istnienie dowolnego krewnego, daje niższe wartości: od 0,53 w 1823 do 0,40 w 1915, 0,37 w 1938 i 0,21 w 1961. Spadek pozostaje jednak bardzo wyraźny niezależnie od wariantu miary.

Jak czytać rycinę: Zarówno wskaźnik binarny, jak i uwzględniający liczbę krewnych pokazują stabilną, silną reprodukcję w XIX wieku i zdecydowany spadek w wieku XX.
Wynik ten przemawia przeciwko uniwersalnemu prawu stałej mobilności. Nie przeczy temu, że w wielu społeczeństwach elity są trwałe; pokazuje natomiast, że ich trwałość może istotnie zmieniać się w czasie. Nasz wskaźnik nie jest identyczny z korelacją dochodów ani metodą nazwiskową, dlatego nie porównujemy samych wartości bezpośrednio. Kierunek historycznej zmiany jest jednak trudny do pogodzenia z tezą o niezmiennej reprodukcji.
4.4. Perspektywa wielopokoleniowa
Analiza dwóch sąsiednich kohort nie wystarcza do opisania rodzinnej ciągłości. Spośród osób mających krewnego w elicie bezpośrednio poprzedniej tylko 15–30% było związanych wyłącznie z tą jedną kohortą. Zdecydowana większość miała krewnych również dwa albo trzy okresy wcześniej.

Jak czytać rycinę: Znaczna część ludzi powiązanych z bezpośrednio poprzednią elitą ma zarazem krewnych w jeszcze wcześniejszych kohortach.
Fig. 5 pozwala odszukać najstarszą kohortę, z którą można połączyć każdego członka elity. W kohorcie 1846 około 31% osób miało krewnego już w elicie 1800, kolejne około 10% było połączone z elitą 1823, ale nie z 1800, a 59% nie miało powiązań z żadną wcześniejszą kohortą.
Najbardziej wymowny jest koniec szeregu. Potomkowie i krewni elity z 1800 r. pozostają widoczni jeszcze w kohorcie 1984. Jeżeli porównamy tylko kohorty 1984 i 1961, okaże się, że 83% ludzi z ostatniej kohorty nie ma krewnego w elicie poprzedniej. Gdy jednak uwzględnimy wszystkie wcześniejsze kohorty, udział osób całkowicie pozbawionych elitarnych krewnych spada do 67%.

Jak czytać rycinę: Każdy kolor oznacza najstarszą kohortę, do której sięgają elitarne powiązania danej osoby. Szary segment przedstawia ludzi bez takich powiązań w żadnej wcześniejszej kohorcie.
Mobilność nie jest zatem procesem Markowa: pozycja kolejnego pokolenia nie zależy wyłącznie od stanu pokolenia bezpośrednio poprzedniego. Rodzina może zniknąć ze ścisłej elity i po jednym lub kilku pokoleniach do niej powrócić. Wielopokoleniowa trwałość jest większa, niż sugerują proste porównania rodziców i dzieci.
4.5. Powstawanie rodzin: małżeństwo, kobiety i transmisja statusu
Badania mobilności przez dziesięciolecia koncentrowały się na relacji ojciec-syn. Tymczasem elitarna sieć nie mogłaby funkcjonować bez kobiet, małżeństw i linii macierzyńskich (Beller 2009; Thaning i Hällsten 2020).
Korelacja rodzinnego zakorzenienia małżonków systematycznie maleje. Dla wskaźnika uwzględniającego liczbę krewnych wynosi 0,41 w kohorcie 1823, około 0,34 w kohorcie 1915, 0,31 w 1938 i 0,14 w 1984. Z biegiem czasu przedstawiciele dawnych rodzin coraz rzadziej dobierali się wyłącznie między sobą.
Przed pierwszą wojną światową od 12% do 16% osób nowych dla bieżącej elity poślubiło kogoś z wcześniejszej elitarnej sieci. Później udział ten spadał, osiągając 7% w kohorcie 1984.
Główną przeszkodą nie musiało być świadome odrzucenie nuworysza przez stare rodziny. Ludzie najczęściej zawierali pierwsze małżeństwo, zanim osiągnęli pozycję uzasadniającą obecność w PSB. Kiedy ograniczamy analizę do osób mających co najmniej dwoje małżonków, udział nowych członków elity wchodzących przez małżeństwo do starej sieci rośnie do około 30–41% w XIX wieku. W późniejszych kohortach również pozostaje wyraźnie większy niż w całej grupie.

Co pokazuje tabela: Dobór wewnątrz dawnej elity stopniowo słabnie. Ponowne małżeństwo bardzo wyraźnie zwiększa szansę, że osoba nowa w elicie zwiąże się z partnerem ze starej sieci.
Aby zobaczyć, jak małżeństwo wpływało na dzieci, dzielimy badanych na cztery grupy:
- członek dawnej elity, który poślubił osobę z dawnej elity;
- członek dawnej elity, którego małżonek nie miał wcześniejszych elitarnych powiązań;
- osoba nowa w elicie, która poślubiła przedstawiciela dawnej elity;
- osoba nowa w elicie, której małżonek również nie pochodził z dawnej elity.
Następnie pytamy, jaka część każdej grupy ma przez swoje dzieci powiązanie z elitą następnej kohorty. Celowo ograniczamy drogę do relacji biegnącej przez dziecko, aby nie zaliczyć jako sukcesu samej obecności dalszych krewnych małżonka.
W XIX wieku członkowie dawnej elity poślubiający osobę z tej samej sieci przekazywali status następnemu pokoleniu dwu-, a niekiedy czterokrotnie częściej niż członkowie dawnej elity, których małżonek pochodził spoza niej. Nowi członkowie elity, którzy zawarli takie małżeństwo, mieli o 30–50% większą szansę transmisji niż przedstawiciele starej elity poślubiający osobę bez elitarnych krewnych.

Jak czytać rycinę: Najwyższa linia przedstawia dawną elitę poślubiającą dawną elitę. W większości kohort osoba nowa, która weszła przez małżeństwo do starej sieci, miała lepsze perspektywy dla dzieci niż dziedzic statusu pozostający poza taką siecią małżeńską.
Małżeństwo nie było wyłącznie prywatnym związkiem dwojga ludzi. Łączyło całe zbiory krewnych, zasobów i zobowiązań. Kobiety odgrywały w tym systemie rolę osób podtrzymujących więzi rodzinne – kinkeepers. W naszych wcześniejszych badaniach dawnej Rzeczypospolitej pozycja matki w sieci szlacheckiej lepiej przewidywała nominację syna do Senatu niż pozycja ojca. Obecne wyniki również wskazują, że linie macierzyńskie były co najmniej tak ważne jak ojcowskie.
4.6. Co sprzyjało trwałości statusu? Analiza na poziomie jednostek
Pierwsze modele sprawdzają, czy dalsi krewni mają znaczenie po uwzględnieniu krewnych bliskich. Wynik jest jednoznaczny opisowo: powiązania na wszystkich stopniach wiążą się z większym prawdopodobieństwem obecności rodziny w następnej elicie.
Table 5. The effects of close vs. distant past relatives on future kinship — kliknij, aby rozwinąć

Kliknij tabelę, aby otworzyć ją w pełnym rozmiarze.
Co ważniejsze, dalsi krewni zachowują znaczenie także wśród ludzi, którzy już mają bliskiego krewnego w elicie. Dodatkowi krewni piątego i szóstego stopnia wiążą się z większym prawdopodobieństwem transmisji nawet po warunkowym uwzględnieniu gęstszych więzi bliskich.
Table 6. Conditional effects of additional distant elite relatives on future kinship — kliknij, aby rozwinąć

Kliknij tabelę, aby otworzyć ją w pełnym rozmiarze.
Nie możemy powiedzieć, że przyczyną awansu był osobiście działający daleki kuzyn. Modele nie odróżniają krewnych żyjących od zmarłych. Głębokość zakorzenienia może oznaczać jednocześnie większy kapitał społeczny, bogactwo, reputację nazwisk rodzinnych, dostęp do edukacji i bezpieczeństwo na wypadek nieszczęścia.
Rozległa rodzina mogła sfinansować naukę po śmierci rodzica, polecić młodego człowieka do pracy, przekazać wiadomość o wolnym stanowisku, poręczyć za niego albo zapewnić mieszkanie w mieście uniwersyteckim. W badanym okresie wiele praktyk uznawanych dziś za nepotyczne stanowiło zwykły mechanizm organizacji życia gospodarczego i publicznego. Sieć działała również jak prywatne ubezpieczenie przed chorobą, bankructwem, represjami i przedwczesną śmiercią.
Kolejny model opisuje prawdopodobieństwo posiadania krewnych w poprzedniej elicie. Kobiety uwzględnione w PSB znacznie częściej niż mężczyźni pochodziły z dawnych rodzin elitarnych. Nie wynika stąd biologiczna różnica między płciami, lecz historyczna selekcja. W XIX i przez znaczną część XX wieku kobiecie było trudniej zdobyć samodzielną pozycję publiczną. Kobiety, które trafiały do słownika biograficznego, częściej dysponowały więc zasobami rodzinnymi potrzebnymi do pokonania tych barier.
Table 7. Logit model: probability of having PSB kin in the previous generation — kliknij, aby rozwinąć

Kliknij tabelę, aby otworzyć ją w pełnym rozmiarze.
Jeszcze silniejszy jest związek z pochodzeniem od posła Sejmu Wielkiego, używanym jako wskaźnik przynależności do rdzenia dawnej wyższej szlachty. Efekt utrzymuje się nie tylko w XIX wieku, lecz również w Polsce Ludowej. Nie możemy całkowicie wykluczyć wpływu genealogicznych początków bazy, jednak ponad 90% osób w Wielcy.pl nie jest potomkami posłów, a rodziny wszystkich bohaterów PSB rekonstruowano tymi samymi metodami. Skala wyniku sugeruje realną, długotrwałą rolę szlachty w polskiej elicie już po formalnym zniesieniu tytułów.
Instytucje religijne, przede wszystkim Kościół katolicki, stanowiły natomiast ważny kanał awansu. Duchowni znacznie rzadziej mieli wcześniejszych elitarnych krewnych. Przed 1939 r. seminarium było jedną z niewielu dróg do bezpłatnego wykształcenia średniego i wyższego. Ujemny związek utrzymuje się także w późniejszych kohortach.
Do drugiej wojny światowej elitarne pochodzenie było częstsze wśród ziemian i ludzi aktywnych społecznie. Związek biznesu z dawną elitą nasilał się pod koniec XIX wieku, gdy nowa burżuazja przemysłowa integrowała się z establishmentem wywodzącym się ze szlachty. W XX wieku elitarne korzenie częściej mieli uczeni, a w niektórych kohortach także pisarze i poeci. Zawody o bardziej formalnych kryteriach wejścia – medycyna, inżynieria czy wojsko – wydają się otwarte bardziej niż nauka i kultura, gdzie większą rolę odgrywają reputacja, gust i nieformalne uznanie.
Model transmisji do następnej kohorty daje podobny, choć nie identyczny obraz. Kobiety i potomkowie posłów Sejmu Wielkiego częściej pozostawiają rodzinę w przyszłej elicie, ale wpływ płci jest słabszy i nie w każdej kohorcie statystycznie istotny.
Table 8. Logit model: probability of having PSB kin in the next generation — kliknij, aby rozwinąć

Kliknij tabelę, aby otworzyć ją w pełnym rozmiarze.
Duchowieństwo ma bardzo niską transmisję, co w dużej mierze wynika z celibatu. Ziemianie i przedsiębiorcy częściej przekazują pozycję, wskazując na znaczenie majątku rodzinnego. Po wojnie rośnie udział nowych ludzi w zawodach kulturalnych i specjalistycznych, ale ich rodziny nie utrwalają pozycji tak skutecznie jak dawne elity.
Ostatni model dotyczy ludzi bez krewnych w poprzedniej elicie i ich szansy na małżeństwo z osobą z dawnej sieci. Najsilniejszym powtarzalnym czynnikiem jest posiadanie więcej niż jednego małżonka. Wysoko osiągający ludzie zawierali zwykle pierwsze małżeństwo przed osiągnięciem szczytu kariery; kolejne małżeństwo otwierało możliwość związania się z rodziną odpowiadającą ich nowej pozycji.
Table 9. Logit model: probability of marrying into the elite conditional on being an outsider — kliknij, aby rozwinąć

Kliknij tabelę, aby otworzyć ją w pełnym rozmiarze.
Kobiety nowe w PSB częściej niż analogiczni mężczyźni poślubiały osobę z dawnej sieci. Pochodzenie od posła Sejmu Wielkiego również zwiększało tę szansę: człowiek mógł nie mieć krewnego w bezpośrednio poprzedniej kohorcie PSB do szóstego stopnia, a mimo to należeć do bardziej odległej części świata dawnych rodzin. Po uwzględnieniu płci, pochodzenia i kolejnego małżeństwa sama dziedzina kariery wyjaśnia stosunkowo niewiele.
5. Dlaczego polska elita przetrwała dwa stulecia?
Ciągłość rodzinnej sieci przez dwa stulecia jest wynikiem wymagającym wyjaśnienia. Elita przetrwała rozbiory, dwie wojny światowe i większość okresu komunistycznego, a jej wyraźniejszy rozpad nastąpił dopiero w ostatnich badanych kohortach. Wskazujemy cztery powiązane mechanizmy: małżeństwa, gęstą sieć rodzinną, majątek oraz uprzywilejowany dostęp do edukacji.
Przed rozbiorami najważniejsze rodziny szlacheckie często zawierały małżeństwa między sobą, koncentrując wpływy i dobra. Po utracie państwowości system stopniowo otwierał się na przedstawicieli burżuazji i inteligencji. Nie powstała jednak trwała, odrębna kontrelita rodzinna. W badaniu towarzyszącym pokazujemy, że około połowy wszystkich bohaterów PSB można połączyć w jeden główny komponent sieci pokrewieństwa. Elita przemysłowa i zawodowa, wyłaniająca się na przełomie XIX i XX wieku, pozostała silnie związana z jego rdzeniem.
Zdolność do wchłaniania ludzi nowych zwiększała odporność systemu. Rodzina nie musiała zachować tego samego zawodu ani tego samego źródła dochodu. Jedna gałąź mogła pozostać przy ziemiaństwie, druga wejść do administracji, trzecia do nauki, a czwarta do sztuki lub biznesu. Taka dywersyfikacja chroniła całą sieć przed zmianami politycznymi i gospodarczymi.
Małżeństwa tworzyły mosty między starymi i nowymi grupami. Kobiety, jako osoby podtrzymujące relacje między krewnymi, pomagały zachować przepływ informacji i poczucie wspólnoty ponad granicami gospodarstw domowych (Rosenthal 1985; Minakowski 2019). Wyjaśnia to, dlaczego analiza ograniczona do nazwiska ojca lub relacji ojciec-syn pomija znaczną część rzeczywistego mechanizmu.
Drugim filarem był majątek. W gospodarce o powolnym wzroście dziedziczenie miało większą wagę niż obecnie. Ziemianie i przedsiębiorcy należeli do grup najskuteczniej przekazujących status. W XIX wieku, wraz ze spadkiem śmiertelności dzieci, majątek musiał być dzielony między większą liczbę potomków. Majątek ziemski przejmował zazwyczaj najstarszy syn, podczas gdy młodsi otrzymywali pieniądze i wykształcenie, a następnie wybierali zawody prawnicze, inżynieryjne, urzędnicze lub twórcze.
W ten sposób kapitał ekonomiczny przekształcał się w kapitał ludzki i kulturowy. Przed drugą wojną światową bezpłatne było zasadniczo tylko szkolnictwo podstawowe. Na szkołę średnią i studia mogło sobie pozwolić około 10–20% ludności. Nawet zubożała rodzina szlachecka, mająca wykształconych krewnych i utrwalone aspiracje, znajdowała się więc w znacznie lepszej sytuacji niż większość społeczeństwa.
Dyplomy i formalne kwalifikacje mogły otwierać awans, ale zarazem tworzyły nową formę zamknięcia. W medycynie, inżynierii czy wojsku kryteria były w większym stopniu sformalizowane i związane z popytem na fachowców. W nauce, literaturze i sztuce większe znaczenie miały ocena jakości, reputacja i znajomość kodów kulturowych. To sprzyjało ludziom wychowanym w środowiskach już uznawanych za kulturalne.
Po drugiej wojnie światowej dawne rodziny straciły znaczną część kapitału materialnego, ale zachowały kapitał ludzki. Potrafiły przenieść się z ziemiaństwa i biznesu do nauki, kultury oraz zawodów specjalistycznych. Również partia komunistyczna korzystała z kompetencji dawnej elity. W okresie stalinowskim około jednej czwartej członków centralnych organów partyjnych było spokrewnionych z elitą przedwojenną, a w najwyższych ciałach decyzyjnych udział ten był jeszcze większy. Spadał dopiero w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, gdy odpowiedni staż zdobyły pokolenia wykształcone już przez system komunistyczny.
Potomkowie przedwojennej inteligencji i szlachty zachowywali odrębną tożsamość wobec „nowych ludzi” wchodzących po wojnie do nauki, kultury i wolnych zawodów. Granicę podtrzymywały styl języka, gust, sposoby wychowania, pamięć rodzinna oraz wieloletnie sieci znajomości (Zarycki 2008; Zarycki i Smoczyński 2021; Zysiak 2019, 2023). Reprodukcja elity przesunęła się z dziedziczenia ziemi i przedsiębiorstw ku dziedziczeniu edukacji, zawodu i kapitału kulturowego.
Istotne było również przekazywanie norm. Rodziny pamiętające wybitnych przodków mogły traktować osiągnięcia, służbę publiczną, twórczość lub karierę akademicką jako obowiązek kolejnych pokoleń. Dziecko dziedziczyło nie tylko zasoby, lecz także opowieść o tym, kim powinno zostać.
6. Wnioski
Na podstawie ponad 1,2 miliona rekordów genealogicznych badamy mobilność na samym szczycie polskiego społeczeństwa przez dziewięć kohort, od 1800 do 1984 r. Osoby należące do elity identyfikujemy za pomocą Polskiego słownika biograficznego, a ich związki rodzinne rekonstruujemy w Wielcy.pl.
Najważniejszy wniosek metodologiczny brzmi: rodzice i dzieci nie wystarczają do opisania reprodukcji elity. Powiązania pierwszego stopnia stanowią zwykle tylko około jednej piątej więzi wykrywanych do stopnia szóstego. Dalsi krewni pozostają związani z transmisją statusu nawet wtedy, gdy człowiek ma już bliskich krewnych na szczycie.
Elita przypominała zatem nie zbiór oddzielnych dynastii, lecz gęstą sieć połączonych rodzin. Jej trwałość zależała od małżeństw, linii żeńskich, współdzielenia zasobów i możliwości rozproszenia karier między różne dziedziny.
Mobilność była niska i prawie niezmienna przez cały XIX wiek. W XX wieku stopniowo rosła, szczególnie w późniejszym okresie Polski Ludowej, gdy do dojrzałości doszły kohorty wykształcone po wojnie. Skutki industrializacji, wojen i ustanowienia komunizmu okazały się na samym szczycie mniejsze i bardziej opóźnione, niż podpowiada obraz nagłego zastąpienia jednej klasy drugą.
Nie oznacza to braku nowych ludzi. Elita umiała ich integrować i właśnie dzięki temu przetrwała. Znaczna część nowych członków pochodziła jednak z warstw położonych tuż pod ścisłym szczytem albo z rodzin obecnych w elicie kilka pokoleń wcześniej. Radykalny awans z dołu społeczeństwa bez wcześniejszych zasobów edukacyjnych pozostawał rzadki.
Mobilność społeczna nie jest procesem Markowa. Brak elitarnego rodzica nie oznacza braku rodzinnej przewagi, a nieobecność w jednej kohorcie nie usuwa zasobów zgromadzonych przez dziadków, dalszych krewnych i powinowatych. Rodziny wspinają się i spadają stopniowo, a ich długookresowa pozycja może być stabilniejsza niż los jednego pokolenia.
Ograniczenia badania
Wyniki dotyczą bardzo wąskiego szczytu hierarchii – około 0,01% społeczeństwa – a nie całego rozkładu dochodów, wykształcenia czy zawodów. Nie można z nich bezpośrednio wyprowadzać poziomu mobilności klasy robotniczej, chłopów ani klasy średniej.
PSB jest źródłem selektywnym i redagowanym według oceny historycznego znaczenia. Obejmuje osoby zmarłe, a jego publikacja nie doszła jeszcze do końca alfabetu. Najmłodsza kohorta jest przez to mała i szczególnie podatna na cenzurowanie prawostronne. Zmieniają się także liczebność kohort, dzietność i dostępność źródeł.
Rekonstrukcja rodzin opiera się głównie na polskich aktach stanu cywilnego, dlatego emigracja może zmniejszać wykrywalność części powiązań. Baza znacznie lepiej opisuje rodziny znajdujące się blisko elit niż dolne warstwy społeczne.
Wreszcie pokrewieństwo z elitą nie jest tożsame z faktycznym otrzymaniem pomocy ani z odziedziczeniem pozycji. Może być wskaźnikiem zasobów rodziny, ale nie dowodzi działania konkretnego krewnego. Przyszłe badania powinny dokładniej odróżnić więzi biologiczne od powinowactwa, krewnych żyjących od zmarłych oraz możliwości kontaktu od samej genealogicznej bliskości.
Warto także zbadać regionalne różnice mobilności, wpływ zmian prawa spadkowego, emancypacji kobiet oraz transformacji instytucji edukacyjnych. Szczególnie ważnym problemem metodologicznym pozostaje rozdzielenie skutków zmiany demograficznej od zmiany mechanizmów społecznej reprodukcji.
Nie zmienia to głównego obrazu. Polska elita rodzinna była przez niemal dwa stulecia niezwykle trwała, lecz nie nieruchoma. Przetrwała dzięki połączeniu zamknięcia i adaptacji: chroniła zasoby, a zarazem dopuszczała ludzi nowych, wiążąc ich z istniejącą siecią. Dopiero masowa edukacja i wejście do dojrzałości pokoleń wychowanych po wojnie wyraźnie osłabiły ten system.
Informacje o publikacji
Badanie zostało sfinansowane przez Narodowe Centrum Nauki w ramach grantu 2022/47/B/HS3/01467.
Wkład autorów według deklaracji CRediT: Maria Jadwiga Minakowska – konceptualizacja, oprogramowanie, przygotowanie i kuracja danych, badanie, metodologia, zasoby, administracja projektem, walidacja, wizualizacja oraz przegląd i redakcja tekstu. Marcin Wroński – konceptualizacja, analiza formalna, pozyskanie finansowania, badanie, metodologia, administracja projektem, zasoby, oprogramowanie, nadzór, walidacja, wizualizacja, napisanie pierwszej wersji oraz przegląd i redakcja tekstu.
Wykorzystanie narzędzi AI: ChatGPT został użyty do klasyfikacji danych, a ChatGPT i Claude do redakcyjnego wygładzenia angielskiego języka artykułu. Wyniki były sprawdzane i poprawiane przez autorów; ostateczny tekst skontrolowała także profesjonalna osoba anglojęzyczna. Autorzy ponoszą pełną odpowiedzialność za publikację.
Konflikt interesów: autorzy zadeklarowali brak konfliktu interesów.
Podziękowania: autorzy dziękują redaktorom prowadzącym Perowi Engzellowi i Mauriciowi Bucce, Tymonowi Słoczyńskiemu oraz dwojgu anonimowych recenzentów za uwagi, które istotnie poprawiły artykuł.
Dodatek techniczny
W dodatku do artykułu znajdują się:
- Table A1 – odsetki osób połączonych z ojcem, matką i obojgiem rodziców;
- Tables A2–A3 – skład dróg pokrewieństwa prowadzących wstecz i naprzód;
- Tables A4–A6 – wskaźniki zakorzenienia i transmisji liczone dla kolejnych stopni pokrewieństwa;
- Tables A7–A8 – korelacje pokrewieństwa dla różnych stopni;
- Appendix Fig. 1 – przykład Henryka Sienkiewicza, pokazujący sposób liczenia stopni i łączenia kohort.
Dodatkowe analizy internetowe sprawdzają reprezentatywność źródeł, wpływ zmian demograficznych oraz odporność wyników na kompletność połączeń rodzinnych, region, alfabet PSB i alternatywne sposoby konstruowania kohort.
Wybrana literatura przywołana w streszczeniu
- Abramitzky, R., Boustan, L., Eriksson, K., Feigenbaum, J., Pérez, S. (2021), „Automated linking of historical data”, Journal of Economic Literature, 59(3), 865–918.
- Adermon, A., Lindahl, M., Palme, M. (2021), „Dynastic human capital, inequality, and intergenerational mobility”, American Economic Review, 111(5), 1523–1548.
- Bailey, M., Cole, C., Henderson, M., Massey, C. (2020), „How well do automated linking methods perform? Lessons from US historical data”, Journal of Economic Literature, 58(4), 997–1044.
- Beller, E. (2009), „Bringing intergenerational social mobility research into the twenty-first century: Why mothers matter”, American Sociological Review, 74(4), 507–528.
- Blau, P., Duncan, O. (1967), The American Occupational Structure, John Wiley & Sons.
- Clark, G. (2014), The Son Also Rises: Surnames and the History of Social Mobility, Princeton University Press.
- Erikson, R., Goldthorpe, J.H. (1992), The Constant Flux: A Study of Class Mobility in Industrial Societies, Oxford University Press.
- Mare, R.D. (2011), „A multigenerational view of inequality”, Demography, 48, 1–23.
- Mare, R.D. (2014), „Multigenerational aspects of social stratification: Issues for further research”, Research in Social Stratification and Mobility, 35, 121–128.
- Minakowski, M. (2019), „House of networks: the Polish-Lithuanian Senate (1569–1795) as parliamentary representation of the national social network (of women?)”, Przeszłość Demograficzna Polski, 41, 33–56.
- Reeves, A., Friedman, S. (2024), Born to Rule: The Making and Remaking of the British Elite, Harvard University Press.
- Rosenthal, C.J. (1985), „Kinkeeping in the familial division of labor”, Journal of Marriage and Family, 47(4), 965–974.
- Solon, G. (2018), „What do we know so far about multigenerational mobility?”, Economic Journal, 128(612), 340–352.
- Song, X. (2021), „Multigenerational social mobility: A demographic approach”, Sociological Methodology, 51(1), 1–43.
- Song, X., Campbell, D. (2017), „Genealogical microdata and their significance for social science”, Annual Review of Sociology, 43, 75–99.
- Thaning, M., Hällsten, M. (2020), „The end of dominance? Evaluating measures of socio-economic background in stratification research”, European Sociological Review, 36(4), 533–547.
- Ward, Z. (2023), „Intergenerational mobility in American history: Accounting for race and measurement error”, American Economic Review, 113(12), 3213–3248.
- Zarycki, T. (2008), Kapitał kulturowy: inteligencja w Polsce i w Rosji, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
- Zarycki, T., Smoczyński, R. (2021), „The extended family: descendants of nobility in post-communist Poland”, Communist and Post-Communist Studies, 54(4), 157–175.
- Zysiak, A. (2019), „Stalinism and revolution in universities: Democratization of higher education from above, 1947–1956”, Studia Litteraria et Historica, 8, 1–17.
- Zysiak, A. (2023), Limiting Privilege: Upward Mobility Within Higher Education in Socialist Poland, Purdue University Press.
Pełna bibliografia i wszystkie materiały uzupełniające znajdują się w wersji wydawniczej artykułu.